niedziela, 27 października 2013

DZIEŃ 59 - Santa Marta wycieczka do miasta

Tu zdjęć za bardzo nie ma. Po zejściu ze statku szliśmy labiryntem pomiędzy ładunkiem ze statków, kawałkami nowego dźwigu (który w częściach czeka na montaż), pracującymi wózkami widłowymi, ciężarówkami (najróżniejszych marek i po najróżniejszych modyfikacjach) jadącymi do wyjścia z portu z ładunkiem z któregoś ze statków i naprawdę wielu, wielu innych cudów. Ten slalom ze statku do bramy to jaki kilometr, może dwa. Ciężko określić;).

Po drodze pamiątkowe zdjęcie z woreczkami saletry.

Za brama portu już tylko kilkaset metrów i zaczyna się promenada przy plaży. Przeszliśmy promenadę do końca (do mariny żeglarskiej) i tam gdzieś na kei dla jachtów robione było ostatnie zdjęcie z promenada i miastem w tle.

Później przystanek żeby coś zjeść (i koktajl ze świeżego mango <3) i powoli wróciliśmy na statek.

Buziaki,
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz