04.09.2013, Karaiby
W nocy przeszliśmy Kanał Panamski, nieco później niż wcześniej pisałem, ale
to normalne, że wszystko się zmienia 20 razy zanim faktycznie się stanie.
Taka specyfika statków;)
Za 3h podchodzimy na kotwicowisko przy miasteczku Turbo w Kolumbii. Tam na
redzie przyjadą odprawić statek, potem przeniesiemy się z pilotem na
docelową redę. Załadunek, a w zasadzie doładunek potrwa 24h, i 05.09 o 0100
w nocy powinniśmy już wychodzić na dobre z Kolumbii i kierować się przez
Cieśninę Mona (pomiędzy Dominikaną na Hispanioli, a Puerto Rico, pomiędzy
które wciśnięta jest malutka wyspa Isla Mona) i dalej w stronę Azorów i w
końcu Europy.
W tej chwili zaczyna się zawężać krajobraz po obu stronach, bo wchodzimy
coraz głębiej w zatokę. Górki i gęsty las Równikowy:) Płyniemy dalej...
Received: from MPD at Globe Wireless;
Wed, 04 Sep 2013 19:03 UTC
Message-id: 899324698
Halo! Co taka cisza?;) wiem wiem... Buuuja
OdpowiedzUsuń