poniedziałek, 9 września 2013

Skąd wiemy jaka będzie pogoda?

Wydawałoby się, że dzisiaj prognozowanie pogody i dostarczanie danych
powinno być znacznie dokładniejsze i pewniejsze niż kiedyś. Niestety nadal
prognozowanie pogody to jedynie wróżenie z kart, a dokładniej z danych
klimatycznych, statystyki, i pewnych stałych meteorologicznych. Oczywiście,
korzystamy przecież z bardzo skomplikowanych i złożonych modeli
matematycznych, ale nadal opierają się przecież nie na wiedzy tajemnej, a
jedynie na bardzo rozbudowanej ilości danych statystycznych. Nadal więc jest
to opieranie się jedynie na podejściu do tematu na zasadzie było tak to
przecież będzie tak samo. Uwzględnia się jedynie pewne zmienne, aktualne
dane meteo otrzymywane od stacji meteo czy statków, ale nadal - nie sposób
przewidzieć jak zachowają się prądy, ośrodki zmiennego ciśnienia czy komórki
burzowe.

Na lądzie problemem też jest kondensacja ośrodków miejskich, zbiorników
wodnych, lasów, zróżnicowania topograficznego czy nawet dużych zakładów
produkcyjnych generujących ogromne ilości ciepła czy gazów. Przez to, prądy,
wyże czy niże zamiast przemieszczać się zgodnie z pewnymi zasadami
przemieszczają się niejednorodnie i jedynie utrudniają przewidywanie pogody.


Zawsze śmieszy mnie pogoda na dwa tygodnie w TV, gdzie z samego założenia
jest to praktycznie wróżenie z fusów, a nie jakaś realna informacja. Również
podawana procentowa sprawdzalność;)

Na oceanie jest nieco prościej, mamy jednorodność topograficzną, temperatura
oceanów z uwzględnieniem prądów i zmiennych klimatycznych jest do pewnego
stopnia jednorodna, zmienia się stopniowo więc przewidzenie ruchów mas
powietrza jest znacznie prostrze. Problemem jest z kolei skala tych ośrodków
mas powietrza, które są znacznie rozleglejsze niż nad lądem i przez to z
perspektywy statku zaczyna mieć ogromne znaczenie czy znajdziemy się w
środku niżu czy jedynie na jego obrzeżach. Tak samo problemem jest gęstość
stacji meteo, które zbierają dane o pogodzie w danym miejscu. Na oceanie
jedyne stacje meteo to statki, jednak do dzisiaj brak jest zunifikowanego i
automatycznego systemu zbierania danych. Są systemy raportowanie, ale działa
w nich znikoma część floty.

Przechodząc do sedna - skąd mamy pogodę? Oczywiście ze względów
bezpieczeństwa pogodę musimy otrzymywać regularnie i z kilku niezależnych
źródeł. Nie ma takich statków, które mogą oprzeć się nawet większym sztormom
dlatego kontrola tego co nad nami i przed nami ma duże znaczenie dla
nawigacji i planowania podróży.

Podstawowym źródłem wiedzy jest system satelitarny Inmarsat-C, dzięki
któremu 3 razy na dobę otrzymujemy pisemną pogodę na każdy rejon świata,
który potrzebujemy. Oprócz tego mamy możliwość odbioru informacji z systemu
brzegowego, z radarów pogodowych, map satelitarnych otrzymywanych z satelit,
faksymile czy masy innych źródeł. Jednak głównie korzystamy z oprogramowania
SPOS firmy MeteoConsult, w które wbijamy trasę statku, określamy prędkość, a
na ładnej i czytelnej mapce wyświetla się nam pogoda i obliczona do przodu
pozycja statku. Dzięki temu widać jak powinno wyglądać to wszystko do przodu
i dzięki temu można korygować trasę. Program sam oblicza i podaje trasę
optymalną do przewidywanych warunków. Program oczywiście jest znacznie
bardziej rozbudowany, daje dostęp do danych klimatycznych i średnich
statystycznych z lat poprzednich, informacji o zalodzeniu, opadach itp.

Mimo upływu lat nadal w ogromnym stopniu istotne dla bezpieczeństwa żeglugi
jest baczne przyglądanie się pogodzie i morzu. Żaden, nawet największy
statek i ładunek nie jest odporny na to co może go spotkać na pełnym morzu,
a w ramach ciekawostki choć i ironii angielskie określenie synoptyka to
forecaster, dziwnie zbieżne z określeniem wróżbity;)

P.S. Nad środkowym Atlantykiem rozciąga się rozbudowany ośrodek niżowy,
który nam przyniesie jedynie ciszę i spokój, a nad Europę Zachodnią
przyciąga nieco chłodniejsze powietrze.. Przynajmniej na tyle na ile można
wierzyć prognozom:)


Received: from MPD at Globe Wireless;
Mon, 09 Sep 2013 06:32 UTC
Message-id: 401019042

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz