czwartek, 21 listopada 2013

Owoc z numerem jeden - GUAYABA

Guayaba lub też Gujawa to roślina tropikalna pochodząca z Ameryki Południowej i Środkowej.


Pierwotne wysokie od 3 do 10 m i bardzo rozgałęzione drzewa są na plantacjach utrzymywane nisko jak krzewy, posiada owalne lub gruszkowate owoce wielkości do 10 cm, które zawierają galaretowaty miąższ z nasionami w środku, a dookoła trochę bardziej "zbita" masa (coś jakby melon z jadalnymi pestkami w wersji XS:P). Bogate w witaminy, żelazo, fosfor i wapń. Z owoców przygotowuje się dżemy i sałatki (dżemy na statku były tylko z tego... i może nie dżemy, co słodkie marmolady, które ktoś nazwał dżemem:P).


Owoc jest jadalny w całości wraz z pestkami, dojrzała skórka jest miękka i można ją spokojnie zjeść. Zapach jest typowy i bardzo intensywny, dojrzałe owoce czuć było na całym statku:P. Zapach był mieszanką świeżo obieranego grejpfruta i sama nie wiem czego jeszcze. Smak był słodko-kwaskowaty, trochę jak mieszanka gruszki, pigwy o silnym aromacie grejpfruta. Nie przypomina ani smakiem ani zapachem niczego co można u Nas kupić w sklepach. Taki owoc łączący w sobie smaki i zapachy wielu innych. Bardzo charakterystyczny.

Swój owoc wyrzuciłam na wpół zjedzony po tym jak Mariusz w swoim znalazł robaczka:P. Taki biały podobny jak u nas można znaleźć w czereśniach czy śliwkach;).

Buziaki,
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz