Powoli zbliżamy się do końca kółka o numerze voy.003. Dla mnie to pierwsze
kółko, ale statek dla tego czarterującego za chwilę zacznie czwarte. W zasadzie
od momentu odejścia od wybrzeża Kamerunu na kilka mil nawigacja przeszła już w
tryb pełnomorski i zostanie w takim przynajmniej do czasu wejścia w system
rozdzielenia ruchu przy francuskiej wyspie Ile de l’Oissant zwanej potocznie
Ushantem (taką nazwę stosuje oficjalnie, bo ciężko wymagać od morskiego świata w meldunku radiowym do kontroli ruchu poprawnej wymowy francuskiego „Oissant” – prościej liczyć na to, że
wypowiedziane „Uszant” będzie brzmieć poprawnie. Później już Kanał Angielski czyli
żegluga w chmarze statków, z których 90% płynie w jednym kierunku, więc zabawa
polega jedynie na wyprzedzaniu co wolniejszych jednostek. Następnie Cieśnina
Dover z ruchem promów pomiędzy francuskim Calais i angielskim Dover, które
notorycznie przeszkadzają i wejście w rozbudowane i wielotorowe strefy
separacyjne na Morzu Północnym w kierunku stacji pilotowej Wandelaar, skąd
pilot wprowadzi nas na rzekę Westerchelde i dalej do Antwerpii. Cała żegluga
wzdłuż Afryki to w zasadzie dość pusta woda do okoła, bez specjalnego ruchu,
czasem trafią się jakieś skupiska rybaków przy Cap de Vert w Senegalu czy nieco
wyżej na wysokości Nouadibhou w Mauretanii. Dalej mamy przejście pomiędzy
Wyspami Kanaryjskimi, ściślej między Gran Canarią, a Fuerteventurą, choć ruch
tam w zasadzie jest nikły, że bardzo rzadko trafia się konieczność wykonania
jakiegokolwiek manewru. Jedyny większy ruch trafia się na wysokości Cieśniny
Gibraltarskiej, gdzie poza oczywistem ruchem Północ-południe dochodzi ten na
linii W-E, ale znów – jest to raczej znikomy problem nawigacyjny.
Ciekawostką jest na pewno silna anomalia magnetyczna i co za tym idzie
również propagacyjna fal radiowych niemal wzdłuż całego wybrzeża Afryki . O co
chodzi? Ze wzgledu na wielokrotnie lepszą propagację (czyli innymi słowy
rozchodzenie się) fal radiowych zasięg radia UKF zwiększa się z normalnych 20Mm
do nawet 200Mm. Podobnie AIS, który działa na tych samych falach UKF zamiast
pokazywać statki do 40Mm od nas pokazuje nawet do 250Mm. Wszystko zależy też
oczywiście od anten i mocy nadajników, ale mimo wszystko jest to dość ciekawe i
fajnie wygląda taka wielka kupa statków na raz:) Miejscami też można odbierać Pierwszy
Program Polskiego Radia na falach długich. Normalnie wyłapuje się go znacznie
bliżej Polski, ale tam gdzie występują te anomalie poprawia się również zasięg
naszego radia.
W Europie czeka nas bardzo intensywny port, bo poza tradycyjnie szybkim
załadunkiem całego statku również wymiana większości załogi, zaopatrzenie,
serwisy... Ale na pocieszenie przynajmniej po takim porcie znów będziemy mieć
dobre dwa tygodnie do pierwszego portu wyładunku w Abidjanie. Tam mnie jeszcze
nie było:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz